Pan Kuleczka. Niespodzianki!

34,90  31,41 
ISBN: 978-83-8265-173-7 / 9788382651737
Seria wydawnicza: Pan Kuleczka
Ilustracje: Elżbieta Wasiuczyńska
Wydawca: Media Rodzina
Format: 210 x 227 mm
Liczba stron: 48
Rodzaj oprawy: twarda
Data premiery: 29.09.2022

 

Pan Kuleczka. Niespodzianki! to kolejna – dziewiąta już – historia w serii bajecznie kolorowych książek dla dzieci autorstwa Wojciecha Widłaka oraz Elżbiety Wasiuczyńskiej.

 

PAN KULECZKA. NIESPODZIANKI!

 

Pan Kuleczka nigdy nie zawodzi. Swoim podopiecznym stwarza dom pełen ciepła, miłości i szacunku. Pozwala im w bezpiecznych warunkach odkrywać świat na własną rękę i samodzielnie wyciągać wnioski. A Pypeć, Katastrofa i Bzyk-Bzyk – jak każde dziecko – mają swoje wady i zalety, swoje radości i smutki, swoje wzloty i upadki… I tak jest dobrze. Bo w świecie stworzonym przez Wojciecha Widłaka i pięknie wymalowanym przez Elżbietę Wasiuczyńską jest miejsce na całą paletę emocji, a Pan Kuleczka akceptuje każde dziecko takim, jakie jest.

I dlatego dziewiąty tom przygód tej niezwykłej rodziny, jak każdy poprzedni, jest idealną lekturą do czytania w domu, na głos, razem. Jak każdy poprzedni – bawi, zachwyca i rozgrzewa serce.

 

Seria Pan Kuleczka, Wojciech Widłak | Media RodzinaO AUTORACH KSIĄŻKI „PAN KULECZKA. NIESPODZIANKI!”

 

Wojciech Widłak to autor bestsellerowych serii książek dla dzieci. Jest wieloletnim redaktorem miesięcznika “Dziecko”, gdzie w 1998 roku zadebiutował jako autor opowiadań dla dzieci. Najbardziej znany jest ze swojej serii o Panu Kuleczce, którą tworzy wraz z ilustratorką Elżbietą Wasiuczyńską. W swoim dorobku Wojciech Widłak ma około trzydziestu książek, a za swoją działalność literacką był wielokrotnie nagradzany i doceniany.

Wojciech Widłak o Panu Kuleczce mówi tak: „Pewnego razu wspólnie z Elą Wasiuczyńską, która pod Wawelem pięknie maluje różne rzeczy, poznaliśmy Pana Kuleczkę i jego podopiecznych – refleksyjnego Psa Pypcia, neurotyczną Kaczkę Katastrofę oraz małomówną muchę Bzyk-Bzyk. Przez ponad pięć lat opisywałem na łamach „Dziecka”, co im się przytrafia. Aż – ku mojemu zaskoczeniu i radości – wywędrowali do kilku książek, kilkunastu kalendarzy, a nawet na płyty, naklejki i – jak widać – do Internetu!”

 

Polecamy również:

Zaloguj się

Nie masz konta?